ŁOWCY WRAŻEŃ


Kim jesteśmy? Ludźmi nadaktywnymi, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu przez 5 minut. Znudziło ci się siedzenie w domu i narzekanie, że się nudzisz? Chcesz coś ze sobą zrobić, ale nie wiesz co? My ci podpowiemy! Na naszym blogu znajdziesz atrakcje oraz wydarzenia z Warszawy i okolic oraz garść inspiracji podróżniczych.

Balmas

Freelancerka, ewentualnie bezrobotna. Trochę etnograf, trochę fotograf. Wolny czas najczęściej spędza w Photoshopie lub Lihtroomie. Celem jej życia jest zjechanie świata, ze szczególnym uwzględnieniem krajów gdzie karmią tacosami. Szanuje szyderę i minigolfa. Jak dorośnie założy hostel i knajpę.

Doris

Doris

Doris, dzięki swoim zdolnościom organizacyjnym i bezkompromisowości ocierającej się czasami o apodyktyczność zwana również kierowniczką. Jest w stanie samodzielnie wyremontować mieszkanie, a jeśli ktoś postanowi jej pomóc w ramach wdzięczności poczęstuje go najlepszym na świecie rosołem. Mogłaby nie wychodzić z kuchni, ale zbyt dużo podróżuje. Najczęściej możecie ją spotkać w Dubaju lub na Kanarach. No chyba, że akurat spontanicznie skacze z komina w Głogowie lub uprawa spinning. Znak zodiaku jednorożec. Ulubione danie popcorn. Taki z mikrofalówki. Nie inny. Chciałaby znaleźć w końcu idealny mikser. Taki co poradzi sobie z drożdżowym ciastem. I z dożywotnią gwarancją.

maria

maria

Maria, gdy skończyła 30 lat postanowiła rzucić frustrującą acz ciepłą posadkę w korporacji i zajęła jeszcze cieplejsze stanowisko przy piekarniku. Teraz całymi dniami piecze i gotuje by warszawskie kawiarnie miały co podać gościom. W wolnych chwilach coś pisze, doskonali umiejętności cukiernicze lub uczy się czegoś nowego. Czasem coś trenuje, a najchętniej podróżuje. Im bardziej aktywnie tym lepiej. Bez planu na życie, bo szkoda na to czasu. Wszystko lepiej wychodzi na spontanie. Byle z uśmiechem. Żyje chwilą i stara się trzymać dystans do siebie.

mięta

mięta

Znudzony życiem typowy trzydziestolatek. Chciał zostać muzykiem ale ze względu na brak talentu zajął się informatyką. Jak mu smutno wyje do księżyca, na którym kiedyś chciałby stanąć. Certyfikowany operator bezzałogowych statków powietrznych. Czeka aż ludzie nauczą się latać. Zmuszony do zrezygnowania z aktywności sportowych ze względu na problemy z kręgosłupem. Miłośnik słabego filmu, jeszcze gorszej muzyki I twórczości, delikatnie ujmując, żenującej. Wesoły I uśmiechnięty. Do rany przyłóż.

olton

Olton dla większej grupy znany jako Szeryf, miłośnik szybkich motocykli i wyścigów motocyklowych. Optymista szukający pozytywów w najgorszej sytuacji. Człowiek, który z lękiem wysokości walczy skacząc z 222 metrowego komina. Nie wyobraża sobie życia bez mięsa, a za największą truciznę znaną ludzkości uznaje pomidory. W wolnych od korpo chwilach gra we wszelkiej maści sporty paletkowo-rakietkowe, próbuje się podciągać (z marnym rezultatem) oddaje się lekturze książek S-F lub ucieka połazić po Suwalszczyźnie.

szymek

szymek

Szymek, przebodźcowany planista aktywności wszelakich. W niektórych kręgach znany jako Pan Logistyk czasu wolnego. Jeżeli jadąc na jeden dzień z Warszawy do Łodzi chcecie zahaczyć o kurs kite surfingu w Chałupach, paralotnie w Żywcu, festiwal piwa w Zaborowie oraz wyścigi zdezelowanych samochodów w Szczytnie, to oddajcie w jego ręce planowanie podróży. Z każdych 8 godzin dnia wyciśnie 12, tak aby znalazło się w nim miejsce na wszystkie ciekawe aktywności i wydarzenia w okolicy.
Jeżeli jakiejś aktywności nie robiliście i szukacie osoby, która to testowała spytajcie Szymka. Jest duża szansa, że jego zwichrowana psychika nakłoniła go już dawno by tego spróbować. Dzięki temu stał się doświadczonym eksperymentatorem jednocześnie nie będąc ekspertem w jakiejkolwiek dziedzinie. W celu odreagowania trudów dnia korporacyjnego męczy swoje ciało wyzwaniami fizycznymi trenując do kolejnych wyzwań sportowych. Z premedytacją mówi, że bieganie jest nudne i nie dla niego. Dlatego właśnie przebiegł Maraton.

zarzyk

zarzyk

Zarzyk, wiecznie zajęty i zalatany pracoholik – marzyciel. Uwielbiający dysputy filozof - racjonalista. Niedoszły sportowiec amator, pomimo lichego wzrostu, wierny głównie koszykówce, którą nieustannie zdradza z innymi aktywnościami. W poszukiwaniu życiowego balansu, nieustannie balansuje na granicy przepracowania, miłośnik KPI. Na co dzień proaktywny Pan dyrektor, rzadziej mruk. Nie rozumie przecinków, więc ciągle ich nadużywa, tworząc zazwyczaj przydługawe powiastki filozoficzne. Święcie przekonany, że niektóre rzeczy po prostu trzeba zrobić przed śmiercią, twierdzi że poleci w kosmos, odwiedzi wszystkie kraje i będzie aktywnym stulatkiem. A że myśli też czasem, to zdarza mu się w to wątpić

zbiegu

zbiegu

Wbrew pseudonimowi nie jest uciekinierem ;) Żeglarz i narciarz od urodzenia. Programista na co dzień. Chłopak ze stolicy, wychowany w lesie, wśród łosi i kretów. Od najmłodszych lat i pierwszego Atari zafascynowany algorytmami i nowoczesnymi technologiami. Amator fotografii, filmu i gry na instrumentach muzycznych. Wiecznie młody i ambitny. Lubi sportowe wyzwania, wejka i górskie wyprawy. Nie lubi rucoli. Łowca Androidów i Nexusów... łowca Łowców Wrażeń.