Po podjęciu decyzji o startach w triathlonie, podczas jednej z rozmów powiedziałem o tym swojej mamie. Wytłumaczyłem na czym ten sport polega i do jakich startów będę się przygotowywał. Nazajutrz zadzwonił do mnie mój brat cioteczny i troszkę ze śmiechem w głosie, spytał się z niedowierzaniem: „słyszałem, ze będzie trenował biathlon?” Ja mu na to, biathlon, czy triathlon, co za różnica? No i zaczęliśmy pokładać się ze śmiechu. Rozmowy naszych starych i przepływ informacji jak zwykle na najwyższym poziomie 😉. Dziś o biathlonie zdecydowanie pisać nie będę, skupimy się raczej na pojęciach: triathlon, ironman, ultratriathlon, uber… Co tak naprawdę się za tym kryje? Jak powstał i o co w tym chodzi?
No i w czym w końcu wystartują łowcy.

Triathlon, (czyli trójbój), jest wszechstronną dyscypliną sportową, łączącą trzy konkurencje wytrzymałościowe: pływanie, jazdę na rowerze i bieg. Każdą z konkurencji zawodnicy muszą pokonać kolejno po sobie, etap przebierania pomiędzy dyscyplinami jest również częścią tej rywalizacji. Wygrywa zawodnik, który w jak najszybszym czasie pokona odległość wszystkich trzech konkurencji. Trójboiści rywalizują na wielu dystansach:

  • Super Sprinterski: 0,6 km pływania / 15 km jazdy rowerem / 3 km biegu
  • Sprinterski: 0,75 km pływania / 20 km jazdy rowerem / 5 km biegu
  • Olimpijski: 1,5 km pływania / 40 km jazdy rowerem / 10 km biegu
  • International Triathlon Union (ITU) – długi dystans: 4 km pływania / 130 km jazdy rowerem / 30 km biegu, lub 3km /80km /20km
  • Half-Ironman: 1,9 km pływania / 90 km jazdy rowerem / 21 km biegu
  • Ironman: 3,8 km pływania / 180 km jazdy rowerem / 42 km biegu
  • Ultraman Triathlon: 10 km pływania / 421 km jazdy rowerem / 84 km biegu

Trochę historii – brzmi nudno, ale warto

Początki triathlonu sięgają lat dwudziestych. Po raz pierwszy zawodnicy rywalizowali ze sobą w trójboju, we Francji, w zawodach określonych mianem Les trois sport. Popularność tej dyscypliny nie trwała jednak długo i na początku lat czterdziestych straciła na znaczeniu, przestając występować na ważnych turniejach sportowych. Dopiero w 1974 roku, podczas spontanicznego treningu, pływak, kolarz i biegacz zorganizowali pierwsze oficjalne zawody w triathlonie – „Mission Bay Triathlon”. Odbyły się one w San Diego (Stany Zjednoczone), na dystansie 500 yardów pływania, 5 mil jazdy na rowerze oraz 6 mil biegu, Wystartowało w nich 46 osób.

W 1989 roku triathlon oficjalnie został uznany za dyscyplinę olimpijską i po raz pierwszy pojawił się na Igrzyskach w Sydney w 2000 roku.

Osobną historią jest zapoczątkowanie najbardziej wymagających i najpopularniejszych zawodów w trójboju – Ironman triathlon. Legenda głosi, że jeden z zawodników „Mission Bay Triathlon” w jednym z barów w Honolulu, posprzeczał się z kolegami o to kto jest bardziej wytrzymałym sportowcem: pływak, kolarz czy biegacz. Postanowiono więc zorganizować w 1978 roku zawody Hawaii Ironman na najdłuższych dystansach. Zawodnicy musieli przepłynąć 3.8 km, przejechać rowerem 180 km i przebiec 42.195 km. Rywalizację wygrał Amerykanin Gordon Haller z czasem 11h46m.

 

IRONMAN czyli rywal Łowców Wrażeń

Do dziś zawody Ironman organizowane przez World Triathlon Corporation cieszą się największą popularnością, uważane za najbardziej prestiżowe zawody na świecie, organizowane są w wielu krajach na 5 kontynentach. W Polsce w oficjalnych zawodach można wystartować w Warszawie na dystansie olimpijskim (Łowcy tu będą), oraz w Gdyni Ironman 70.3, czyli połowa pełnego dystansu. My zdecydowaliśmy się zrobić połowę dystansu w Bydgoszczy, gdyż znacznie lepiej te zawody wpasowują nam się w kalendarz imprez triathlonowych.

Mistrzostwa Świata Ironman rozgrywane każdego roku w hawajskim mieście Kona na wyspie Big Island  są uznawane za najważniejsze wydarzenie w tej dyscyplinie.

W 2018 roku niemiecki triathlonista Patrick Lange jako pierwszy złamał 8 godzin zdobywając Mistrzostwo Świata. Łączny czas jaki osiągnął to 7:52:39. Międzyczasy jakie osiągnął robią naprawdę ogromne wrażenie: pływanie- 0:50:37 h (1:20 min/100m), rower- 4:16:04 h (41,83 km/h), bieg 2:41:31h (3:49 min/km)

 

Jeżeli chodzi o Polskie akcenty w triathlonie to nie możemy narzekać…
Zacznijmy od początku, Jerzy Górski, rok 1990, zdobywa pierwsze miejsce w podwójnym Ironmanie, nieoficjalnych mistrzostwach świata uznanych wtedy przez środowisko triathlonowe i dziennikarskie.  Drogę po to trofeum miał szczególnie wyboistą – 14 lat zażywania narkotyków, wielokrotne wizyty w więzieniu i szpitalu psychiatrycznych na pewno nie były łatwym startem. Ta niesamowita historia została opisana i zekranizowana pod tytułem „Najlepszy”.

 

No i wreszcie, Robert Karaś, nasz rekordzista i Mistrz Świata z 2017 r. w Double Ultratriathlonie (7,6km pływania, 360km rower, 84,4 km bieg) oraz rekordzista i Mistrz  Świata z 2018r w Triple Ultratriathlon (11,4 km pływania, 540 km rower, 126,6 bieg) postanowił zdobyć kwalifikacje i wystartować w 2019r na Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach co zawsze było jego marzeniem. Jeżeli uda mu sie zdobyć kwalifikacje to będzie tam rywalizować z najlepszymi na dystańsie Ironman. Szykuje się naprawdę ostra rywalizacja, z całej siły dopingujemy Roberta w jego dążeniach i jesteśmy pewni , że namiesza w światowej czołówce triathlonu oraz trzymamy kciuki za złamanie 8h na Konie. Jedziesz Robert!!!

 

Potrójny Ironman, w głowie się nie mieści. Czy da się więcej? TAK!

 

Można jeszcze trudniej

Uberman, czyli ultra ultra ultra wymagający i najcięższy triathlon na świecie. Odbywający się w USA, w stanie Kalifornia, trwający niespełna 8 dób. Zawodnicy mają do pokonania 34km wpław, 644km do przejechania , 217km do przebiegnięcia, oraz muszą się zmagać z dodatkowymi utrudnieniami. Wśród nich między innymi pływanie po zmroku, pokonanie 6100m przewyższenia przed rozpoczęciem zjazdu do największej depresji w Ameryce Północnej (Badwater w Dolinie Śmierci), gdzie wilgotność sięga 1%, temperatura przekracza 55 stopni w cieniu, a grunt nagrzewa do 100 stopni Celsjusza.

Podczas 217km biegu czeka na zawodników 4000m przewyższenia. Start w zawodach jest darmowy, a grupę wspierającą każdy zawodnik musi zorganizować na własną rękę. Jak do tej pory ukończyły go tylko dwie osoby. Najlepszym czasem może się pochwalić Włoch Giorgio Alessi, zajęło mu to tylko 190 h 49 min, w 2016 roku.

Reasumując, to jest na pewno co poprawiać i wydaje nam się, że łowiecko zadanie raczej spełnia normy. 😉
Uberman, nazwa kojarzy się tylko z jednym i  powiem szczerze, że nawet Uberem nie chcielibyśmy tej trasy zrobić. 😉

 

Co na to łowcy wrażeń

Jeżeli chodzi o nas, to my się o nic nie posprzeczaliśmy w barze. Na Hawajach to raczej surfować będziemy chcieli, a Uberman’ami jesteśmy co weekend. 😉 Marzymy po prostu o ukończeniu klasycznego dystansu Ironman i wyrobieniu się w limicie 17h we włoskiej edycji IRONMAN Emilia-Romagna 2019.

Wystartujemy o 7 rano i mamy czas do północy aby się „doczołgać” do mety! 😉
Limity jakie będą nas obowiązywać w poszczególnych dyscyplinach to: dla pływania 2h20m, etap kolarski przewiduje limit 8h10m, zaś dystans maratoński trzeba przebiec maksymalnie w 6h30m. Każdy zawodnik który zjawi się na mecie przed północą zostaje
Człowiekiem z żelaza„!

Mamy nadzieję, że satysfakcja z jego ukończenia  będzie co najmniej taka jak satysfakcja z zawodów kontrolnych!