Teraz w Polsce i na Świecie czas kwarantanny i hasła #zostanwdomu. Zdecydowana większość z nas postanowiła zostać w domach bądź też ograniczyć wychodzenie z domu do całkowitego minimum. Z racji pozamykanych siłowni, sal fitness, szkół tańca, kortów do padla i wielu innych miejsc, do których zwykliśmy codziennie chodzić, musieliśmy szybko znaleźć alternatywę na domową nudę. Jak można ćwiczyć w domu?

Brak domowej siłowni.

Na pewno dla części z Was nieposiadanie domowej siłowni, będzie świetną wymówką by nie ćwiczyć. Ale, ale… od leżenia na kanapie kondycja, wygląd i samopoczucie lepsze nie będą 😉 więc jak to zrobić? Tak naprawdę kwestia przyrządów nie jest tu kluczowa. Na początek można zacząć od ćwiczeń rozciągających, przysiadów, brzuszków, pompek i wielu innych ćwiczeń wykorzystujących ciężar własnego ciała. Popatrzcie w internecie na magicznie brzmiące hasło: Kalistenika 44-najlepsze-cwiczenia-z-wykorzystaniem-masy-wlasnego-ciala. Co kto lubi, o ile nie macie do czegoś przeciwwskazań zdrowotnych.

 

 

O, znalazłem hantle.

Dla tych co jednak znaleźli hantle pod łóżkiem, proponujemy z nich czasem skorzystać. Ilość zestawów ćwiczeń jest nieograniczona. Przykładowe, możecie znaleźć tutaj:  sztanga-i-hantle-najlepszy-sprzet-silowy. A więc pierwszy krok w kierunku domowej siłowni już mamy.  Górna partia ciała dostała już swoje ćwiczenia.

 

 

Co z ćwiczeniami na nogi? Jeśli je lubicie ale przysiady ze sztangą nie są dla Was ulubionym ćwiczeniem, to spróbujcie wykorzystać gumy oporowe albo mini bands. Tutaj wybór jest naprawdę ogromny. Jeśli jednak wolicie ćwiczenia stabilizujące, to możecie spróbować utrzymać równowagę na balance boardzie – desce na rolce lub poduszce sensomotorycznej. Zabawa przednia 🙂

 

 

Co jeśli siłownia nie jest dla mnie?

Jeśli wolicie ćwiczenia bardziej statyczne zachęcamy do spróbowania stretchingu albo jogi. Wiele osób, niestety błędnie myśli, że joga jest nudna i nie potrafi zmęczyć. Proponowalibyśmy jednak najpierw spróbować. Po nie jednych zajęciach z jogi koszulka potrafi być bardziej mokra niż treningu na siłowni 😉  Tu przyda się mata, kostka/klocek do jogi, który ułatwi wykonywanie pozycji i poprawi postawę, pas do jogi, który ułatwi nam rozciągniecie mięśni nóg czy pleców. Kolejną pomocą jest miękka poduszka, która eliminuje ból kolan przy próbach zrobienia szpagatu czy intensywniejszym rozciąganiu mięśni nóg.

 

 

Przecież to nudne.

Jeśli macie dość ćwiczeń to spróbujcie czegoś na poprawę koncentracji. Ja niedawno odkryłam malowanie po numerach. Co to właściwie jest? Tak właściwie jest dokładnie malowanie po numerach, wybranego wcześniej obrazu. Taki obraz jest już wcześniej przygotowany w postaci naniesionych numerów na płótno oraz załączonych w opakowaniu ponumerowanych farby. A potem już tylko duża dawka cierpliwości i pomału będziecie widzieć efekty swoich artystycznych poczynań.  Jeśli malowanie nie jest dla Was, możecie układać puzzle, czytać książki, szydełkować czy szyć.

 

 

Dajcie nam znać jak sobie radzicie z nadmiarem wolnego czasu i swoimi pomysłami na domowe siłownie. Po więcej inspiracji zapraszamy na:

https://www.facebook.com/lowcywrazen

https://www.instagram.com/lowcywrazen